Newsweek nr 27 29.06-5.07.2026
W imię złości obrażonego brakiem pieszczot dziecka gotowi jesteśmy pomóc prawdziwemu wrogowi, by ukarać zbyt mało wdzięcznego sojusznika. Tyle że przy okazji ukręcimy sobie sznur na własną szyję
TEKST KRZYSZTOF VARGA
Wojna w Ukrainie stała się abstrakcją dla Polaków. Śmierć ukraińskich cywilów, zbrodnie wojenne Rosjan, nieopisywalne bestialstwo agresorów czymże są przy tym, że Ukraińcy ukradli suma z jeziorka Balaton na warszawskim Gocławiu bądź że młody idiota wjechał samochodem do Morskiego Oka? Straszliwszym przestępstwem stało się to, że Ukraińcy rzekomo nas nie szanują i nie są nam wdzięczni za pomoc, niż to, że rosyjscy mordercy chcą anihilować ukraiński naród.
Jakiż monstrualny kompleks musi za tym stać, gdy naród – w swoim mniemaniu niezłomnych bohaterów – skarży się, że inny naród nie jest mu wdzięczny! To jest płaczliwa emocja uczniaka z podstawówki, a nie dorosłego człowieka. Nic nowego – Polacy w swych emocjach są od zawsze dziecinni, bo tylko dziecko może uważać, że inni powinni się nim nieustannie zachwycać, głaskać po głowie, wyznawać miłość. [...]



