Newsweek TEMAT Z OKŁADKI 19/2026 4-10.05.26 cena 16 zł
D 10,90 € (w tym 8% VAT) Nr indeksu 36679X
[...] W PiS się śmieją, że fizjonomia subiekta Rzeckiego z „Lalki” sprawia, że Kaczyński uważa Boguckiego za człowieka wysokiej kultury, ulepionego z lepszej gliny, godnego urzędów.
– Zbyszek dobrze wie, jak mówić, żeby się przebić do ucha prezesa – mówi polityk PiS z podziwem. Bogucki nigdy nie wychodzi przed szereg, kiedy pojawia się jego nazwisko w kontekście potencjalnych stanowisk, jest skromny, niemal uniżony, a jednocześnie okłada Tuska dokładnie w takim stylu, jak Kaczyński tego sobie życzy. – Prezes naprawdę lubi patrzeć, jak Bogucki atakuje premiera. Gdy podczas debaty o kryptowalutach albo o SAFE Zbyszek wszedł na sejmową mównicę i po prostu ich zmiażdżył, dawno nie widziałem tak uradowanego Kaczyńskiego.[...]
– Zbyszek zaskakująco dobrze radzi sobie z prezesem, bo wie, że taki kontakt otwiera wiele drzwi kariery. Ma w sobie wystarczająco dużo szacunku i uniżoności, prezes nie widzi w nim arogancji, nie każe się o nic prosić, po Mastalerku przy Dudzie to naprawdę odświeżające – tłumaczy mój rozmówca z PiS.
– Prezes Kaczyński miał bardzo złe doświadczenia z Marcinem Mastalerkiem, zapewne także dlatego bardzo sobie ceni telefony od Zbigniewa Boguckiego i to, że szef kancelarii na razie nie zasugerował nawet, że mógłby być wobec prezesa nielojalny.[...]
– A myślała pani, dlaczego on tak walczy? Przecież by się aż tak nie angażował, gdyby nie czuł smrodu wokół weta – słyszę od jednego z posłów PiS.
Na szczęście sprawa kryptowalut obciąża nie tylko prawnika-szefa kancelarii, ale po równo PiS i Nawrockiego (oraz Konfederację), więc Bogucki nie musi wybierać, wobec kogo ma być lojalny. Między Nowogrodzką a pałacem na razie nie ma sporu. Nie ulega jednak wątpliwości, że w tej chwili numerem jeden
polskiej prawicy jest Nawrocki i powszechne jest przekonanie, że jeśli za rok PiS wygra wybory, to nie Kaczyński wskaże kandydata na premiera. I nie namaszczony przez prezesa Przemysław Czarnek będzie faworytem w tym wyścigu, tylko Zbigniew Bogucki.
Prezydent jest przekonany o jego lojalności, prezes PiS go lubi, więc zaakceptuje, tak samo Konfederacja, bo nie obciąża go ( jak Czarnka) udział w rządzie Mateusza Morawieckiego. Po prostu kandydat idealny. N


